Zupa-krem jasnozielona



Z mieszanych warzyw białych i jasnozielonych. Pyszna. Najprostsza.
Ja dałam takie warzywa, jakie akurat miałam w lodówce. Ich dobór może być dość dowolny, i tak wyjdzie smaczna :) trzeba ją tylko dobrze doprawić i dodać ciekawe dodatki do posypania.  Żadnej śmietany, żadnych serków topionych czy pleśniowych. Zupa jest delikatna, ale jak ktoś chce podkręcić jej smak może dodać... chrzan. Pasuje idealnie :)

Orecchiette z brokułem, sardelą i orzeszkami piniowymi (Orecchiete con broccoli, acciughe e pinoli)


Tym razem smaki nie toskańskie, ale z południa Włoch. Orecchiette to rodzaj makaronu z Apulii (dosł. uszka). Mają inną konsystencję niż makaron z pszenicy durum, są bardziej miękkie. Znacie je? Jeśli nie uda Wam się ich kupić można w tym daniu zastąpić je np. małymi muszelkami.
Do tego rybki acciughe, orzeszki piniowe, czosnek i ser pecorino – naprawdę mocny zestaw smaków i aromatów. Nam bardzo, bardzo smakuje. Więc polecam także i Wam!
Przepis inspirowany przepisem z książki Enciclopedia di pasta, z moimi małymi zmianami :)
Przy okazji zapraszam serdecznie do obejrzenia zdjęć jesiennej Toskanii i moich okolic tutaj:  http://domwinaioliwy.blogspot.it/

Shrimp saganaki, czyli krewetki zapiekane w pomidorach z fetą (kuchnia grecka)



To danie poznaliśmy wiele lat temu podczas niezapomnianych wakacji na Krecie i od razu się w nim zakochaliśmy (podobnie jak w miejscu, gdzie je serwowano).
Po powrocie do Polski szukałam przepisu na shrimp saganaki i ten klik podpasował mi najbardziej (choć robię trochę inaczej).
Saganaki to nazwa naczynia, w którym przygotowuje się i podaje dania (nie tylko te z krewetek). Ja używam naczyń z gliny, robię pojedyncze porcje w kilku naczyniach, ale wcześniej, zanim kupiłam odpowiednie naczynia przygotowywałam w jednym naczyniu żaroodpornym. I też było ok. Choć inaczej :) 
Nie wiem, jak to możliwe, że jeszcze nie zamieściłam na blogu tego przepisu – jest to jedno z naszych ulubionych dań, przygotowuję je od kilku lat – zawsze z sukcesem.To rodzaj dania jakie najbardziej lubię przygotowywać - banalnie proste, mało składników, a przy tym efektowne i pyszne.
Jest wygodne gdy podejmujemy gości – można wszystko przygotować wcześniej, a potem tylko włożyć do piekarnika i zapiec.
Bardzo gorąco Wam polecam ten przepis!

Zupa włoska z cieciorką i fenkułem


Bardzo aromatyczna, oryginalna i do tego banalnie prosta do zrobienia zupa.
Dla lubiących fenkuła, oczywiście :)
My zjedliśmy ją z domowym chlebem wieloziarnistym. Pycha!

Filety ze świeżej makreli w sosie słodko-kwaśnym (Filetti di sgombro agrodolci)



Jak to wspaniale mieć dostęp do świeżych ryb morskich! Naprawdę to dla mnie jedna z większych zalet mieszkania tutaj... Ryb jemy naprawdę dużo i cały czas wypróbowujemy nowe gatunki i nowe sposoby przygotowywania :) Choć i tak najczęściej robimy ryby z grilla - różne, zależnie od tego, na jakie jest akurat sezon. 
Ostatnio odkryliśmy, że tak popularna w Polsce wędzona makrela jest pyszna również świeża. Ryba, którą kupiłam, wcale nie pochodziła z Morza Śródziemnego, została złowiona w północnym Atlantyku - dlaczego w Polsce nie można takiej kupić? 
W Coopie dostępne są makrele w całości lub filety. Oprócz tego, że są bardzo smaczne, są też tanie – 6-7 filetów kosztuje ok. 2,50 euro. Robiłam już marynowane w oliwie (pyszne!), a dziś w pomidorowym sosie na sposób, który tutaj nazywa się agrodolce, czyli słodko-kwaśne. Robi się błyskawicznie, banalnie prosto a wychodzą naprawdę bardzo dobre.
Jeśli będziecie mieli dostęp do świeżych makreli bardzo Wam polecam ten przepis.

Acquacotta - zupa toskańska


Acquacotta, czyli ugotowana woda :)
Toskańska zupa z bardzo długą historią i występująca w bardzo wielu wersjach. 

Nam smakuje najbardziej w takiej jak podaję poniżej.
To warzywna zupa, do której wbija się jajko i podaje się ją z podpieczonym chlebem. I jeszcze można posypać serem. Całość absolutnie do polecenia na toskański wieczór w Polsce!

Ta zupa występuje we wszystkich toskańskich książkach kucharskich, zawsze piszą, że jest wiele jej wersji, że każda część Toskanii ma swoją, itd. Ale nigdy, przenigdy nie widziałam tej zupy w menu restauracji. Dlaczego? Może turyści nie jedzą zup... Bo Toskańczycy ich nie jedzą - to, oczywiście tylko moja obserwacja, nie fakt. Jedyna zupa, jaką nas poczęstowano w toskańskim domu to ribollita - tak gęsta, że jedliśmy ja widelcem :) Gdy przychodziły koleżanki do mojej córeczki, nawet nie chciały spróbować zupy pomidorowej (z kluseczkami lanymi, pycha!) czy krupniku- moje dziecko wcinało, koleżanki się dziwiły (delikatnie mówiąc :) i same jadły pastę al pomodoro :)


Tarta z ziemniakami, cukinią i mozzarellą


Po włosku "torta rustica", czyli taka chłopska :)
Przepis na tę tartę znalazłam kiedyś na włoskim blogu. Skopiowałam, a potem blog mi "uciekł".
Gdy zrobiłam tartę, chciałam odnaleźć oryginalny przepis i autora bloga, żeby Wam podać. Ale gdy zaczęłam przeszukiwać internet okazało się, że ta tarta jest bardzo popularna  we Włoszech i przepis na nią podawany jest na wielu stronach, podobny z małymi różnicami. Czyli jest to kolejny z przepisów który, jak wiele innych, po prostu jest:)
A autora pierwowzoru trudno byłoby odszukać (zresztą podejrzewam, że ten przepis może mieć dobrych kilkadziesiąt, o ile nie kilkaset lat :) - bo to taki prosty przepis z chłopskiej włoskiej kuchni. Zresztą nadzienie, które tutaj jest przygotowane na tarcie, można równie dobrze zrobić na pizzy, a także, dodając więcej jaj, przygotować frittatę, czyli włoski omlet.
Tarta wyszła smaczna, więc przepis publikuję. To jest wersja wegetariańska, ale do nadzienia można dodać kawałki szynki czy pokrojony boczek.

Kotleciki z ziemniaków i tuńczyka z puszki


Może banalne, ale za to bardzo smaczne!
Zarówno na ciepło, z sałatką z pomidorów, jak i na zimno - na chlebie z musztardą lub chrzanem :)
I dla dorosłych i dla dzieci. Zawsze w domu jakaś puszka tuńczyka i ziemniak się znajdzie, więc jest to tez takie danie awaryjne. Robiłam znów parę dni temu, więc wrzucam najprostszy przepis.


Przypominam też przy okazji kotlety z ryżu i łososia 

Pennette z karczochami i fenkułem



W tym roku przygotowywałam już karczochy na wszystkie podawane tu wcześniej na blogu przepisy. A także tartę z ricottą i karczochami (wkrótce wrzucę przepis) i bardzo smaczne penne z sosem z karczochami. Ten przepis zaczerpnęłam z książki Enciclopedia della pasta. Zmodyfikowałam go trochę (we włoskich przepisach zawsze jest sporo makaronu w stosunku do warzyw, ja dla nas dwojga daję tyle warzyw, ile w przepisie dla 6 osób i gotuję mało makaronu – tak lubimy). Robiłam już kilkakrotnie, za każdym razem bardzo nam smakowało, więc uczciwie mogę wrzucić przepis na bloga.
Sos ma zdecydowany i bogaty smak – karczochy, fenkuł, czosnek, natka pietruszki, białe wino, kapary i pomidory. Takie danie spokojnie można podać na kolację ze znajomi – jest smaczne i niebanalne. I tak bardzo włoskie… :)

Spróbujcie, bardzo Was zachęcam!

Zupa z cieciorki z bietolą (Cacciucco di ceci)


Słyszeliście o bietoli (bietolinie)? A o buraku liściowym? Bo to chyba polska nazwa tej popularnej w Toskanii rośliny. A może to boćwina biała?
Ja w każdym razie w Polsce się z nią nie spotkałam. A może już jest?
Tutaj w sezonie bietola dostępna jest w każdym warzywniaku i na targu. Włoszki kupują ją chętnie- na równi ze szpinakiem- i po prostu podają podduszoną na oliwie z czosnkiem jako zielony dodatek do mięs. Albo gotują z cieciorką, lub dodają do zup (jest składnikiem toskańskiej ribollity, aquacotty czy zupy chlebowej).
Ja najczęściej robię ją właśnie z cieciorką. To w sumie podobny przepis do cieciorki ze szpinakiem, z tym, że ten jest bardziej zupą, a tamten daniem do jedzenia widelcem - oba są bardzo smaczne. Jak nie dostaniecie bietoli to zróbcie ze szpinakiem, jestem pewna, że będzie Wam smakowało :)

Kurek czerwony z patelni z aromatycznym sosem (gallinella in padella)


Wczesna jesień to pora połowów kurka czerwonego (po włosku gallinella).
Ten, którego kupiłam złowiony został w Oceanie Atlantyckim, ale na stronie Wikipedii, pod hasłem ryby Polski wyczytałam, że kurek (triglia lucerna) występuje także w Morzu Bałtyckim.
Przepis na kurka z makaronem już kiedyś podawałam klik - bardzo Wam polecam, ja robiłam go już parę razy, zawsze wychodziło pysznie. Bo w ogóle makaron z rybami smakuje świetnie (ze świeżymi rybami, nie tylko z wędzonym łososiem i tuńczykiem z puszki :)
Kurek to ryba dość tania, ale bardzo smaczna i... ładna :) Najczęściej dodaje się ją jako składnik zup rybnych (np. toskańskiego cacciucco), ale sama też jest pyszna.
Ja moją rybkę kupiłam już sfiletowaną i przygotowałam ją najprościej jak się da - po prostu usmażyłam na patelni i podałam z aromatycznym włoskim sosem z oliwy, ziół, oliwek i kaparów (inspirowałam się jakimś przepisem z włoskiego bloga, który został mi w głowie, niestety sam blog mi umknął :(
Spróbujecie?

Czekoladowa Pavlova


Klasyka. Ale oczywiście poniżej podam przepis - ten od Nigelli (Forever summer). Znacie, prawda? :)

Moim zdaniem to jeden z najwspanialszych (i najłatwiejszych do zrobienia) deserów - obok klasycznej białej Pavlova i sernikobrownies (wszystkie przepisy Nigelli). My za nimi przepadamy.
Taka słodkość na początek listopada - idealna! Z wierzchu beza jest kruchutka, a w środku tak cudownie, ciężko czekoladowa... mniam... :)))
A tutaj w sklepie nadal można kupić maliny, truskawki, jagody, porzeczki... W Polsce też?

Cytrynowe karczochy z patelni (carciofi al limone)


W sklepach i na bazarach pojawiły się już karczochy! Zaczynamy sezon - w tym roku będę wypróbowywać nowe przepisy - to moje wczesnojesienne karczochowe postanowienie!
Tymczasem, na początek - najprościej, najpyszniej :) Ot, taka przekąska lub przystawka prościutka.
Polecam też oczywiście, moje wcześniejsze przepisy na karczochy, to były moje toskańskie początki, ale dania wyszły naprawdę bardzo smaczne ;)


Cukinia i łosoś wędzony - para doskonała



Moim faworytem są placuszki z cukinii podawane z kwaśną śmietaną i łososiem - robię je często przy okazji spotkań ze znajomymi, oczywiście najlepiej smakują latem, gdy są robione z młodych cukinii i jedzone na świeżym powietrzu. Dziś podam Wam przepis na makaron z cukinią i łososiem, ale trochę inny niż się zazwyczaj w przepisach podaje...

Moje ulubione zupy kremy



Krem z porów, z pomidorów, z brokułów, z dyni, ..... :) Też lubicie zupy-kremy?
My je uwielbiamy i w sezonie jesienno-zimowym robię je bardzo często.
Choć tutaj w Toskanii nadal lato :) jest ciepło, słonecznie, chodzimy w bluzkach z krótkim rękawkiem i jemy obiady na dworze.
Gdy jednak zobaczyłam na targu piękne pomarańczowe dynie oczywiście od razu kupiłam - robiłam już dwie moje ulubione zupy dyniowe.
Wiem jednak, że w Polsce już chłodniej i jesienniej, więc takie energetyzujące i rozgrzewające zupy będą w sam raz.
Parę dni temu robiłam także krem z porów - na targu można kupić młodziutkie pory, które na zupę nadają się najlepiej - po zmiksowaniu nie czuje się w zupie włókiem. A także- krem z marchewki z imbirem i mleczkiem kokosowym. I jeszcze krem czosnkowo-cukiniowy...
Poniżej podaję Wam linki do moich ulubionych, sprawdzonych zup- kremów.

My, odkąd mieszkamy w Toskanii, prawie wszystkie zupy kremy polewamy toskańską oliwą, dla smaku i dla zdrowia. Zamiast śmietany :)

Polecam !

Pizza toskańska


Poniżej podaję Wam przepis na pizzę, którą robimy tutaj w piecach do pizzy.
Niektórzy z Was mieli już okazję jej spróbować, innych serdecznie zapraszamy do Toskanii :)

Z tego przepisu Asia i Tomek od lat przygotowują pizzę dla gości agroturystyk, robią ją wtedy z kilku kilogramów ciasta.
Przepis jest sprawdzony, nie może się nie udać.
Poniżej podam jeszcze kilka prostych 'zasad', zgodnie z którymi przygotowujemy tu pizzę.

A na zdjęciu - inwencja własna mojego prywatnego mistrza od pieca :) - pizza bianca, bez sosu i bez mozzarelli. Pyszna wyszła :)


Ośmiorniczki baby na ostro w pomidorach (polipetti o moscardini alla diavola)


Kiedyś w Polsce robiłam ośmiorniczki wyłącznie według przepisu A. Kręglickiej. Bardzo nam smakowały (i naszym gościom też) i byłam jej wierna. Ale tutaj, we Włoszech poznałam ośmiorniczki w pomidorach. I teraz robię je równie często. Nie wiem, którą wersję wolę, chyba obie tak samo :)

Ośmiorniczki w pomidorach  robi się podobnie, jak wiele dań toskańskich, czy ogólnie włoskich. Czyli: oliwa, czosnek, białe wino, peperoncino oraz pomidory i natka pietruszki. Pewnie już zauważyliście, że wiele moich przepisów jest opartych na tych składnikach - zmienia się tylko składnik główny, raz są to kalmary, raz mątwy, a jeszcze innym ryby lub mieszanka owoców morza. Zmienia się też ilość pomidorów.
Na tej bazie można przygotować sos do makaronu lub podawać danie np. ze zgrillowanym chlebem. I w takiej wersji proponuję dzisiejsze ośmiorniczki. A są na ostro (alla diavola), bo dodaję do nich całe suszone papryczki peproncino. Oczywiście można je pominąć lub dodać tylko ciut kruszonego i danie będzie łagodniejsze :)
Diabelskie ośmiorniczki można podać jako przystawkę (np. zrobić z nimi bruschettę) lub jako danie na kolację.
Na Sardynii jadłam takie ośmiorniczki dodatkowo w wersji z zielonym groszkiem. Też smaczne. Po prostu pod koniec duszenia należy dodać mrożony groszek i poddusić jeszcze chwilkę, ale tak, by nie stracił koloru.
Włosi często do takich potraw dają chleb - grillują go wcześniej na patelni grillowej, wkładają na dno naczynia i wykładają potrawę w pomidorach. 
Spróbujecie?


Tuńczyk i fasola - włoska klasyka (tonno e fagioli)


Z pewnością znacie to połączenie - to jedno z najszybszych w przygotowaniu i bardzo smacznych dań włoskich. Wygodne - bo składniki ma się na ogół w domu, a także dlatego, że można je przygotować z wyprzedzeniem, jest smaczne nawet następnego dnia.
Ostatnio zostaliśmy poczęstowani tą sałatką u znajomych Włochów i przypomniałam sobie, ze jeszcze jej nie publikowałam :)
A więc wrzucam moją wersję - z pomidorem. Polecam Wam bardzo!


Przystawka - sałatka tuńczykowa w cukinii


Taką przystawkę robi się bardzo szybko, a wygląda efektownie i jest bardzo smaczna.
Czy w Polsce są już dostępne okrągłe cukinie? Jeśli tak - koniecznie je kupcie i spróbujcie przygotować - albo w tej wersji, na zimno, albo faszerowane i zapiekane klik
Polecam!

Calamarata (makaron z kalmarami)


Calamarata to rodzaj makaronu (i jednocześnie nazwa tego dania) - ma podobny kształt do krążków kalmarów i po przygotowaniu trudno odróżnić co jest makaronem a co kalmarem :)
Danie pochodzi z kuchni neapolitańskiej i trochę różni się od makaronu z kalmarami, który już opisywałam. Przede wszystkim dodaje się mniej pomidorów, wobec czego mniej jest sosu.
Ja tym razem użyłam dwóch kalmarów średniej wielkości, dlatego kółka są większe od kółek makaronu - przy mniejszych kalmarach byłyby jednakowe.
Jeśli nie uda Wam się kupić makaronu calamarata możecie użyć np. paccheri, rigatoni albo maniche grandi.
A świeże kalmary można spokojnie zastąpić mrożonymi - już oczyszczonymi i pokrojonymi w krążki.



Kaszotto z fenkułem i rozmarynem


Wiem, że 'kaszotto" brzmi dziwnie :) To takie risotto, ale z kaszy (a farrotto z kaszy farro :)
Nie napisałam w tytule z jakiej kaszy, bo do tego dania można użyć różnych. Ja tym razem przygotowałam je z quinoa, ale równie dobrze nadaje się kasza jaglana czy bulgur. 
Danie jest bardzo ciekawe, połączenie smaków zaskakujące. Zjedliśmy wszystko i moglibyśmy zjeść nawet więcej - bo to danie z serii pyszne i zdrowe. Oczywiście dla tych, którzy lubią lekko anyżkowy fenkuła :)

Przepis inspirowany jest przepisem z książki Wegetariańska kuchnia z fantazją.
Polecam bardzo. Zarówno przepis, jak i książkę :)


Spaghetti z cukinią alla carbonara '15

Bardzo smaczna wersja makaronu z cukinią. Bezmięsna i szybka w przygotowaniu.
Oczywiście nie jest to prawdziwa carbonara - ale możecie też dodać do cukinii kawałki boczku lub szynki.
Robię ją co roku, ale tylko raz w sezonie :) Niby nie jest ciężka, ale jednak to "alla carbonara".
I - jak to carbonara - jest z dodatkiem surowych jajek, więc trzeba mieć takie z pewnego źródła i dobrze je umyć.
Gorąco polecam Wam do spróbowania!

Przepisy na dania z fig


Czy w Polsce są już świeże figi z Włoch? Lubicie, kupujecie?
U nas w Toskanii w tym roku słabo z figami. Zresztą nie tylko w Toskanii- ostatnio byliśmy w Apulii (na samym południu) i tam też narzekali - przez deszczowe lato tego roku figi były mniej smaczne, mniej słodkie i takie jakby 'wodniste'. Moje drzewka obrodziły, ale jednak fig nie zebrałam wiele
(w zeszłym roku zrobiłam kilkadziesiąt słoików konfitur figowych, w tym żadnej :( - pękały po deszczu, nie były smaczne.
Poniżej podaję Wam linki do moich ulubionych przepisów na figi, które publikowałam w zeszłym roku. Bardzo Was zachęcam do wypróbowania wszystkich! :)


Bakłażan przekładany mozzarellą w sosie pomidorowym


Klasyka, na pewno znacie, więc tylko przypominam :) Bo teraz sezon na bakłażany!
Parę dni temu kupiłam bakłażany w nowo odkrytym przez mnie miejscu - niedaleko nas jest gospodarstwo, w którym można kupić warzywa prosto z krzaczka! Gospodyni poszła razem z moją córeczką i ścięła kilka bakłażanów (potem poszły do kur, wybrać jajka i jeszcze ścięła mi sałatę prosto z ziemi) Oczywiście jeszcze lepiej byłoby mieć własne bakłażany, ale jak ktoś się nie zna, to może źle trafić - w zeszłym roku posadziłam i straaasznie ziarniste wyrosły. Ale za to ładnie wyglądały. Szczególnie, gdy kwitły :)

To danie jest świetne jako przystawka, gdy macie gości - można wcześniej wszystko przygotować, a potem tylko zapiec i wyłożyć każdemu porcję na talerz. Będzie smacznie i efektownie.
To wersja bakłażana zapiekanego, z tym, że tutaj mamy pojedyncze porcje w formie "wieżyczki".
Ja robię bardzo często zarówno jedną jak i drugą wersję.
Polecam też pyszne roladki z bakłażana
Spróbujecie?


Kalmary śródziemnomorskie


Pyszne i bardzo proste danie, w typowo śródziemnomorskim klimacie. Do podania np. ze świeżym chlebem. Tym razem użyłam takich średnich kalmarów (ok.15cm), ale oczywiście można zrobić z mniejszymi (taka porcja wystarczyła dla 2 osób. Albo dla 4 - jako przystawka).
Kupiłam świeże kalmary, a pani w sklepie mi je oczyściła.
Mam nadzieję, że uda Wam się kupić chociaż mrożone i spróbujecie zrobić - nic trudnego, a od razu poczujecie klimat nadmorskich wakacji :)

Sałatka z sardyńskiej fregoli z cieciorką i pomidorkami


Fregola (lub fregula), czyli rodzaj sardyńskiego drobnego makaronu. Pisałam o niej podając przepis na fregulę z owocami morza.
Tym razem proponuję spróbowanie tego makaronu w wersji sałatkowej. Sałatka jest pożywna i bardzo wartościowa (makaron+cieciorka) a dzięki dodatkowi świeżych pomidorków i cytryny - lekka i orzeźwiająca. Świetna na kolację lub na lekki lunch na gorące dni.

Przepis z coopowej gazetki kulinarnej. Do powtórzenia :)


Pieczona żabnica z cytryną (coda di rospo al limone)


Strasznie brzydka ryba z tej żabnicy klik, ale za to jaka pyszna! :)
Mięso ma zwarte, delikatne, mało przypomina typowe mięso rybie. Nie ma też zwykłych ości- mięso  ładnie się oddziela od kręgosłupa. Szczerze mówiąc to dziwne uczucie trzymać w ręku świeżą żabnicę - ani to ryba, ani mięso.
Jednakże zachęcam Was do niej bardzo gorąco - jeśli będziecie mieli okazję - kupcie i wypróbujcie, jestem pewna, że Wam zasmakuje!

Cukinie faszerowane i zapiekane


To takie prościutkie, smaczne, letnie danie. Idealne na leniwy lunch na tarasie.
Do tego sałatka z pomidorów rosnących "pod słońcem Toskanii" (dostaliśmy je od sąsiada) i schłodzone białe wino z cantiny w Ceraldo.
Stoliczek z widokiem, miły wietrzyk, cykady.... Czego więcej trzeba? ;)
Wpadniecie do nas?

Przy okazji polecam też inne warzywa faszerowane

Ryba pieczona w soli


Czy piekliście kiedyś rybę w soli?
Ja przyznaję - wcześniej nigdy. I to był błąd!!
:)
Teraz mam za sobą już dwukrotne przyrządzenie ryby w ten sposób (dzień po dniu, bo tak nam zasmakowała, całej rodzinie- chyba nasze dziecko zjadło najwięcej :) - więc mogę polecić Wam ze spokojnym sumieniem.
Przy takim sposobie przyrządzenia ryby właściwie nie ma żadnej pracy, a efekt jest zdumiewający - mięso jest soczyste, delikatne, a jednak wyraziste w smaku...
Jemy bardzo dużo ryb i przyrządzam je na różne sposoby, ale - ta ryba była wyjątkowa.


Sernikobrownies Nigelli. Z czerwonymi porzeczkami!


To chyba jeden z najczęściej podawanych przepisów na blogach. 
I nic dziwnego, to deser idealny - banalnie prosty w wykonaniu, niebiańsko pyszny w smaku i efektownie wyglądający!
(te same cechy ma także ciemna Pavlova- ale to wyłącznie moja opinia, nie stwierdzenie faktu :)

Ja także jestem jego fanką, już od lat (to znaczy od czasu, gdy przepis został podany na Galerii Potraw).
W Polsce robiłam go z twarogiem trzykrotnie mielonym,  tutaj, z braku powyższego, robię z Philadelphią -też wychodzi :)
W wersji klasycznej, czyli tej podanej przez Nigellę (raspberry cheesecake brownies) ciasto robi się z malinami. Eliza Mórawska z bloga white plate robiła go z wiśniami  klik, a ja tym razem zrobiłam z czerwonymi porzeczkami. Świetne połączenie! Nasi włoscy znajomi, do których zanieśliśmy to ciasto na deser, też byli zachwyceni:)
Jeśli zdarzyło się, że jeszcze nigdy nie mieliście okazji jeść tego ciasta - KONIECZNIE je zróbcie!
Jeśli robiliście/jedliście w wersji z malinami - zachęcam Was gorąco do wypróbowania również wersji z czerwonymi porzeczkami. Teraz jest sezon!

Fregula z owocami morza (kuchnia sardyńska)


Słyszeliście o freguli lub fregoli? Ja po raz pierwszy zetknęłam się z tą nazwą w książce Nigellissima. Nigella pisze o 'sardyńskim kuskusie" i podaje przepis na fregulę z małżami.
Fregula może rzeczywiście wygląda jak duży kuskus albo inna kasza :) ale jest to rodzaj makaronu.
Szukałam go tutaj, w Toskanii (tzn. w małych toskańskich miasteczkach :) i nigdzie nie znalazłam. Dopiero podczas ostatnich wakacji na Sardynii udało mi się go kupić. Hurra!
Na razie przygotowywałam go dwa razy - w wersji z owocami morza. Nam BARDZO smakowało. Spokojnie to danie można także zrobić z mrożoną mieszanką owoców morza, więc jeśli będziecie mieli okazję - zachęcam, bo smak jest zdecydowanie oryginalny i bardzo ciekawy.
Oczywiście bazując na poniższym przepisie, czy na innych podobnych na tym blogu, można fregulę przygotować z samymi małżami (sardyńska fregola con arselle), z małżami i mulami, z kalmarami, krewetkami, etc.
Z przepisu Nigelli spodobał mi się pomysł ugotowania makaronu razem z pomidorami (a nie, jak to się zazwyczaj robi, ugotowanie makaronu osobno w wodzie i potem dodanie do sosu).
Ja owoce morza (mieszanka świeżych małż, muli, krewetek, kalmarów i ryb) przygotowałam osobno i połączyłam z makaronem, gdy był prawie miękki. Nigella z swoim przepisie po prostu dorzuca je pod koniec do makaronu. 
Polecam bardzo gorąco!


Zielona fasolka szparagowa z warzywami


... jako dodatek do dań głównych lub lekki lunch czy kolacja. Przepis podpatrzony w jednej z naszych ulubionych osterii "La Sosta". Przy okazji bardzo gorąco Wam ją polecamy, jeśli będziecie w naszych okolicach :) Ostatnio jedliśmy tam parę razy i znów się nie zawiedliśmy.
A mama sympatycznych chłopaków-właścicieli obsługujących gości pochodzi ze Szczecina :)
Oni po polsku nie mówią, ale rozumieją...

Makaron z miecznikiem i groszkiem o aromacie mięty




Podobny makaron przygotował dla nas jakiś czas temu mój „mistrz od ryb” R. Zamiast groszku dodał pokrojone drobno szparagi i użył drobnego makaronu. Pyszne było. Tym razem w comiesięcznym wydaniu Coop-owej gazetki kulinarnej znalazłam podobny przepis. Wypróbowałam (ze swoimi zmianami) i wyszło naprawdę bardzo pyszne!
Zaskakującym dodatkiem jest mięta, która doskonale wpływa na smak. Niestety tym razem nie miałam solonej ricotty (używam jej np. do sycylijskiego sosu alla Norma), która też jest wymieniona w przepisie – myślę, że też bardzo ciekawie komponowałaby się z pozostałym składnikami. Jeśli jednak Wy również nie będziecie mieli takiej ricotty, nie zniechęcajcie się – danie i bez niej jest bardzo smaczne.
Miecznik (pesce spada) w tym daniu smakuje zupełnie inaczej niż taki z grilla, może trochę jak kurczak? W każdym razie to bardzo fajna ryba do takich dań, stek z miecznika nie ma w ogóle ości, jest doskonały dla dzieci (i dla tych, którym przeszkadzają ości w rybach).
Przy okazji polecam Wam także miecznika w sosie, którego robiłam niedawno po raz kolejny i znów wyszedł bardzo smaczny.

Włoski chłodnik pomidorowy z grzankami z fetą




Pyszny chłodnik w wersji włoskiej. Same warzywa, a do tego ciekawy dodatek grzanek z cytrynowo-miętową fetą. Nam bardzo smakuje. W przeciwieństwie do hiszpańskiego gazpacho, w którym używa się surowych warzyw, tutaj warzywa najpierw się gotuje, a potem chłodzi.
Polecam!

Spaghetti z kalmarami i toskańskimi krewetkami


Banalnie proste i pyszne danie. Właściwie podawałam już tu kilka podobnych przepisów - baza to oliwa, czosnek, białe wino, pietruszka i peperoncino (te składniki należy zawsze mieć w domu! :) I ew. pomidorki/ passata. Do tego owoce morza i/lub ryby (mogą być mrożone) oraz makaron.
Tutaj użyłam czarnego spaghetti, ale oczywiście może być klasyczne - spaghetti lub linguine. Albo farro :)
Tym razem w Coopie w promocji (po 18,90m za kg) były śródziemnomorskie kalmary oraz świeże krewetki złowione dzień wcześniej na wybrzeżu toskańskim.
Podaję przepis na danie dla 2 osób


Farro z warzywami


Sałatkę tę można zrobić nie tylko z kaszą farro (perlato lub decorteinato), ale także z włoskim orzo, lub z pęczakiem, albo z kuskusem, albo też z brązowym ryżem... :)
Można ją jeść na ciepło lub na zimno - doskonała na piknik lub jako lunch do pracy.
Użyłam do niej warzyw, które akurat miałam w domu - takie mi najbardziej pasowały, ale oczywiście można pominąć te, których się nie ma lub nie lubi (fenkuł? :))
W każdym razie bardzo polecam taką pyszną, zdrową i energetyzującą przekąskę!

Tagliatelle z cukinią i ricottą z oliwy


Przepis z włoskiej gazetki F - bardzo fajny, do powtórzenia jako letnie, lekkie danie.
Oryginalny jest dodatek ricotty, którą marynuje się w oliwie i podaje osobno.
A cukinie kroi się w "tagliatelle".
Na zdjęciu jakoś nie widać za dobrze dodatku tymianku i sezamu, ale uwierzcie mi - to bardzo ciekawa kompozycja smaków :)

Sałatka z kurek, cukinii i gorgonzoli


To jedno z moich ulubionych dań z kurkami. Przepis znalazłam dawno temu na GP, nie pamiętam już niestety autora, ale od tamtego roku robię tę sałatkę co roku. Bardzo Wam polecam.

(zdjęcie zrobiłam w zeszłym roku w lipcu w PL, niestety zagapiłam się i już mało w miseczce zostało :)
tutaj widziałam niedawno kurki z Bułgarii w Eurospinie, ale nie wyglądały tak zachęcająco jak nasze polskie :(


Krem z cukinii



Prościutki i bardzo smaczny krem z cukinii – w wersji włoskiej, czyli z parmezanem :)
Przypominam także moją ulubioną zupę cukiniowo-czosnkową, zwaną zupą gzika.

Krewetki argentyńskie z masłem czosnkowo-pietruszkowym



Jedno z naszych ulubionych dań na lato (i nie tylko :)
Podobne do krewetek z patelni, z tym, że w tym przypadku używamy tych największych krewetek, surowych, w skorupce (krewetek argentyńskich) i 'faszerujemy' je masłem czosnkowo-pietruszkowym. Wychodzą naprawdę obłędnie pyszne!
Można je przygotować zarówno na patelni, jak i na grillu - jeśli robilibyście na grillu to radzę grillować razem z głową (żeby się nie rozpadły).

Czerwiec i maj. Zeszłego roku :)


Drodzy!
Jesteśmy właśnie na Sardynii!! Ależ tu pięknie! Przepięknie i bajecznie. Cuuudnie....
Jeszcze przed sezonem, nie ma tłumów, jest taniej (czy uwierzycie, że wynajęliśmy dwupokojowy apartament, 200m od plaży na Isola Rossa za 24 euro!!! :)) Plaże i morze rzeczywiście fantastyczne...

Testujemy codziennie dania kuchni sardyńskiej - robię zdjęcia i wkrótce wrzucę wszystkie na bloga. A na blogu http://domwinaioliwy.blogspot.it/ opiszę nasz pobyt.
Tymczasem przypominam Wam moje ulubione dania z maja i czerwca zeszłego roku. Szczególnie, oprócz dań szparagowych, polecam:
zieloną fasolkę szparagową z pomidorami,
muszle zapiekane ze szpinakiem i ricottą,
ulubiony serek śniadaniowy z rukolą,
makaron cytrynowy z krewetkami
pennette  ciepło-zimne
duszone ośmiorniczki baby
czy zupę botwinkową - te dania robię co roku i daję na nie gwarancję :)
bardzo Was też zachęcam do robienia truskawkowego tiramisu - w tym roku robiłam już dwa razy - raz tak, jak w czerwcowym przepisie, a raz klasyczne, kawowe, z tym, że dodałam też truskawki

majowe
czerwcowe

Grillowane cukinie z prażonymi kaparami


Absolutnie przepyszne cukinie! My zjedliśmy je razem z doradą z grilla.
Sposób na prażone kapary podpatrzyłam we włoskiej gazetce - pyszne!
Koniecznie musicie spróbować!!!

Jeśli nie wszystko zostanie zjedzone (w co wątpię :), to cukinie można przełożyć do miseczki/słoiczka, zalać oliwą i przechowywać w lodówce parę dni.


Sardynki faszerowane z sosem pomidorowym




Przepyszne to wyszło! Takie wakacyjne danie, pachnące morzem i plażą ….. już niedługo :)
Nie wiem czy w Polsce uda się kupić świeże sardynki? Ja kupiłam już gotowe filety (w Coppie zapłaciłam za nie zaledwie 2,5 euro).
Na patelni dusił się podstawowy, błyskawiczny sos pomidorowy, a ja w tym czasie przygotowałam farsz, nafaszerowałam rybki i usmażyłam. Zajęło mi to nie więcej niż pół godziny. Do tego sałata, białe wino i mieliśmy idealny lekki lunch na tarasie. Jeśli tylko będziecie mieć możliwość zrobienia tego dania- bardzo Was zachęcam. Może podczas wakacji w Toskanii? 

Szparagi z sosem tuńczykowym




Jeszcze jedna pyszna propozycja na danie ze szparagów.
To wersja włoska – na pewno wielu z Was zna jedno z flagowych włoskich dań – vitello tonnato (plastry zimnej cielęciny w sosie tuńczykowym). Ja osobiście nigdy nie jadłam, ale.. tym razem proponuję podobny sos podać do szparagów. Smaki bardzo do siebie pasują, spróbujcie!

Sałatka z bulgurem




Kolejna wiosenna kolorowa sałatka pełna smaku i witamin.
Oczywiście zamiast bulguru można użyć kuskusu, quinoi, kaszy jaglanej czy jęczmiennej.

Przypominam Wam też inne moje ulubione sałatki – zdrowe i kolorowe :) idealne wiosną i latem
i oczywiście – wspaniała sałatka, przebój każdych wakacji :)  sałatka z arbuzem i fetą

Kałamarniczki w sosie pomidorowym (seppioline al pomodoro)




Banalnie prosty przepis na kałamarniczki. Widziałam kiedyś w jakimś programie telewizyjnym, więc robiłam ‘na oko’ i z pamięci, ale jest to bardzo klasyczne połączenie. Właściwie w ten sam sposób można zrobić tez inne owoce morza czy ryby (np. kalamry, miecznika, barweny). Przygotowanie zajęło mi nie więcej niż pół godziny, zjedliśmy na kolację zagryzając bagietką i popijając białym winem. Potem podałam jeszcze mieszankę sałat z pomidorem, ogórkiem i oliwkami i wyszła naprawdę świetna kolacja!

Rukola z truskawkami




To jeden z moich ulubionych przepisów z książki „Kuchnia wegetariańska z fantazją”.
Taką sałatkę robię co roku już od kilku lat w sezonie truskawkowym. Świetna na rozpoczęcie ‘sezonu tarasowego” z przyjaciółmi :)
My zjedliśmy ją ostatnio na lekki lunch (na tarasie, oczywiście). A że obok z drzewa spadały dojrzałe białe morwy to też ich sobie trochę na talerz dołożyliśmy…
Spróbujcie, jestem pewna, że tak jak ja zakochacie się w tym połączeniu – ostrej wyrazistej rukoli ze słodkimi truskawkami, ostrego czerwonego chili z miodem, młodej dymki i podprażonych pestek pinii… brzmi nieźle?



Makaron z krewetkami i wódką



Ot, swojski akcent:)
To połączenia znałam już wcześniej, ale ostatnio natknęłam się na przepis w mojej nowej książce Enciclopedia della pasta i postanowiłam zrobić, żeby się z Wami nim podzielić. 
Wyszło bardzo smaczne (inaczej nie umieszczałabym tu tego przepisu :) więc oczywiście bardzo Was zachęcam do wypróbowania takiej wersji makaronu.
 Ja użyłam dwukolorowego tagliatelle „Paglia e fieno” (czyli słoma i siano), ale jeśli nie uda Wam się takiego kupić, to oczywiście może być zwykłe tagliatelle. Albo inny makaron typu penne, rigatoni czy farfalle. 
Połączenie krewetek, wódki i makaronu może na pierwszy rzut oka wydawać się dziwne, ale pomimo to weszło już do kanonu „klasycznej nowoczesnej” kuchni włoskiej. Jeśli nigdy nie jedliście to na pewno musicie spróbować!

Tarta z młodymi dymkami i kozim serem




Bardzo smaczna, oryginalna i błyskawiczna w wykonaniu tarta. Idealna jako lekki, leniwy lunch popijany schłodzonym białym winem….  Robiłam ją już dwa razy tej wiosny i bardzo Wam polecam.
Do tej tarty użyłam młodziutkich dymek, które nie mają jeszcze wykształconej cebuli – na pewno uda Wam się takie kupić na targu, chyba teraz jest na nie sezon?  (ja akurat miałam młode cebulki z Certaldo, dlatego są trochę fioletowe).
Ponieważ nie przepadam za kminkiem, użyłam nasion kminku koptyjskiego, który jest delikatniejszy. Kminek bardzo tu pasuje, raczej z niego nie rezygnujcie.

Gulasz z boczniaków z kaszą


Bardzo prościutkie, ale pyszne i zdrowe. Boczniaki zamiast mięsa, spróbujecie? :)
Tu w Toskanii boczniaki są w stałej sprzedaży w Coopie, ale nigdy nie widziałam żadnego przepisu na nie w książkach kucharskich czy w gazetach. Przepis jest więc polski - klasyka: cebula, grzyby i śmietana. I papryka, jak to w gulaszu... Kasza gryczana też polska (tutaj spotkałam się tylko z kasza gryczaną w dziale dla uczulonych na gluten. Z kasz tylko farro i orzo :)